Pojedynczy / Wpis
- Data publikacji:
- 6 paź 2026
- Kategoria:
Wizytówka internetowa: co to jest i ile kosztuje

Wizytówka internetowa to jedna strona, na której jest wszystko, czego ktoś potrzebuje, żeby do ciebie zadzwonić: co robisz, dla kogo, gdzie jesteś i jak się skontaktować. Nie ma podstron, nie ma bloga, nie ma sklepu. Ma być znaleziona, przeczytana w minutę i zakończona telefonem.
Dla dużej części małych firm to jest dokładnie tyle, ile trzeba. Problem polega na tym, że słowo „wizytówka” oznacza w praktyce trzy różne rzeczy, a wybranie złej kosztuje albo pieniądze, albo klientów.
Trzy rzeczy, które warto zapamiętać
- Wizytówka internetowa i wizytówka Google to nie to samo. Potrzebujesz obu, a ta druga jest za darmo.
- Wizytówka wystarcza, dopóki masz jedną ofertę i jedną lokalizację.
- Jeżeli po pół roku dopisujesz do niej trzecią sekcję, to już nie jest wizytówka i taniej wyjdzie zrobić stronę.
Trzy rzeczy, które nazywamy tak samo
Wizytówka w Google, czyli profil firmy, który pokazuje się w mapach i z boku wyników wyszukiwania. Jest darmowa, prowadzisz ją sama i dla firmy lokalnej bywa ważniejsza niż strona. To ona decyduje, czy ktoś szukający „fryzjer Ursynów” w ogóle cię zobaczy.
Strona lądowania, po angielsku landing page. Jedna strona pod jeden cel, zwykle pod reklamę: jedna oferta, jeden przycisk, żadnych rozproszeń. Zamawia się ją do kampanii, nie na stałe.
Wizytówka internetowa. Jedna strona, ale kompletna. Ma opowiedzieć, czym się zajmujesz, pokazać, że istniejesz naprawdę, i dać kontakt. Zostaje na lata i jest twoim adresem w internecie.
Te trzy rzeczy się nie zastępują. Wizytówka Google prowadzi ludzi do wizytówki internetowej, a wizytówka internetowa daje im powód, żeby zadzwonić.

Co musi być na wizytówce internetowej
Pięć rzeczy. Jeżeli brakuje którejkolwiek, strona nie robi swojej roboty.
- Zdanie na górze, które mówi, co robisz i dla kogo. Nie hasło, nie „pasja i jakość od 2011 roku”. Konkret, na przykład „naprawa i serwis rowerów w Gdyni, z odbiorem i dowozem”.
- Oferta w punktach, z cenami albo widełkami. Brak ceny to najczęstszy powód, dla którego ktoś zamyka stronę i wraca do Google.
- Kontakt widoczny bez przewijania. Telefon jako link, który da się kliknąć na komórce, i adres e-mail. Formularz może być, ale nie zamiast.
- Dowód, że istniejesz. Zdjęcia swojej pracy, nie z banku zdjęć. Opinie, nazwiska klientów, numer w rejestrze, cokolwiek prawdziwego.
- Mapa i godziny, jeżeli klienci przychodzą do ciebie.
Wszystko to musi działać na telefonie, bo tam trafi większość odwiedzających.
Ile kosztuje
Wizytówka internetowa u mnie kosztuje 1 300 zł. W tej cenie jest jedna kompletna strona: układ, wpisanie treści, wersja na telefon, kontakt, mapa, podstawowe ustawienia pod Google i podpięcie do twojej wizytówki w mapach.
Dla porównania, reszta widełek:
- Strona lądowania pod jedną kampanię: od 500 zł
- Wizytówka internetowa: 1 300 zł
- Strona firmowa, od kilku do kilkunastu podstron: od 2 900 zł
- Platforma, serwis bazodanowy albo MVP: od 8 900 zł
- Opieka po starcie: od 500 zł miesięcznie
Osobno dochodzi domena i hosting, zwykle koszt roczny po twojej stronie, oraz zdjęcia i teksty, jeżeli nie dostarczasz ich sama.
Komu wizytówka wystarczy
Jednej usłudze w jednym mieście. Rzemieślnikowi, gabinetowi, trenerowi, księgowej, warsztatowi, małej gastronomii. Wszędzie tam, gdzie decyzja klienta zapada w minutę i kończy się telefonem, a nie czytaniem dziesięciu podstron.
Kiedy wizytówka przestaje wystarczać
- Masz więcej niż jedną grupę klientów i każda potrzebuje innej treści.
- Chcesz pisać, żeby Google znajdowało cię na więcej niż jedno zapytanie.
- Sprzedajesz online albo przyjmujesz rezerwacje.
- Masz kilka lokalizacji albo kilka zespołów.
- Zauważyłaś, że dopisujesz do wizytówki kolejne sekcje i robi się z niej długi zwój, po którym nikt nie umie się poruszać.
Ostatni punkt jest najczęstszy. Wizytówka rozbudowywana przez rok kosztuje w sumie więcej niż zrobiona od razu strona i działa gorzej.
Czego nie robić
- Nie rób wizytówki bez założenia wizytówki w Google. To drugie jest darmowe i dla firmy lokalnej ma często większy wpływ na telefon niż sama strona.
- Nie ukrywaj ceny „do ustalenia indywidualnie”, jeżeli da się podać widełki.
- Nie wstawiaj zdjęć z banku zdjęć, jeżeli masz telefon z aparatem i własną pracę do sfotografowania.
- Nie zostawiaj strony bez opieki na trzy lata. Nieaktualne godziny szkodzą bardziej niż brak strony.
Co przygotować, zanim ją zamówisz
Jedno zdanie o tym, co robisz i dla kogo. Listę usług z cenami albo widełkami. Dziesięć własnych zdjęć. Dane kontaktowe i godziny. Dostęp do domeny, jeżeli już ją masz. To wszystko mieści się na jednej kartce i skraca całą robotę o kilka dni.
Jeżeli masz już jakąś stronę i nie wiesz, czy wystarczy poprawka, czy trzeba zaczynać od nowa, robię bezpłatny audyt strony i marki z pisemnymi zaleceniami. Czasem wynika z niego, że nie potrzebujesz niczego nowego. Zamów bezpłatny audyt








